Hermiona siedziała na brudnej posadzce Hogwartu i rozmyślała. Właśnie skończyła się wojna. Hogwart został zniszczony. Te 7 lat nauki w nim zmieniło ją. Znalazła przyjaciół, nauczyła się walczyć, poznała jego... chłopaka niby takiego jak inni ale jednak innego. Był obiektem westchnień większości dziewczyn w Hogwarcie. Pamięta każdy rok z nim... bądź bez niego.
Pierwsza klasa.
Spotkała go już na dworcu. Nie zwróciła na niego większej uwagi. Owszem miał on nieziemskie poczucie humoru i... to tyle. Oprócz tego wtedy nie miał nic. No może jeszcze jako tako się uczył.
Druga klasa.
Nadal nic. Nadal zwykły przeciętny chłopak. Jak większość...ale czy na pewno?
Trzecia klasa.
Zerkała na niego co raz częściej. Może i dużo się nie zmienił, ale to jej się podobało.
Czwarta klasa.
Patrzyła na niego. Zaczęła o nim rozmyślać. Wtedy był bal... na który on jej nie zaprosił. Owszem poszła z innym nie oszukujmy się niezłym ciachem ale to nie to samo. Chciała pójść z nim...
Piąta klasa.
Jego ostatni rok. Nie chciała by odchodził. Bo kto by chciał. Był lubiany... przepraszam uwielbiany przez wielu uczniów. Pamięta jak nagle uciekł. Zostawił Hogwart... a ona cierpiała.
Szósta klasa.
W wakacje odkryła eliksir miłosny. Od razu pomyślała o nim. Ale to nie miało sensu. Miał już dziewczynę. Postanowiła wtedy zapomnieć o nim. Ale nie mogła. Hogwart... To tu go poznała. Tu spędzała z nim czas. Wciąż był w jej głowie i nie mogła nic na to poradzić.
Siódma klasa.
Noo może nie do końca. Szukała horkruksów wraz z Harrym i Ronem. Na naukę nie było czasu. Wracając do tematu. W wakacje odbył się ślub Billa i Fleur. Tańczyła z nim raz. Bez słowa. Chciała mu wtedy wyznać że go kocha. I wtedy musiała uciec z Harrym i Ronem.
Wyprawa zajęła im prawie cały rok. Dużo się zmieniło. Postanowiła wtedy dać szansę Ronowi. Bo w końcu nigdy nie będzie z tym który zaprząta jej myśli od dawna.
Z jej rozmyśleń wyrwał ją głos. Krzyczał jej imię.
-Hermiona! -odwróciła się a w jej stronę biegł George.
Hej. Jestem Gabi. Lubię pisać ale tego bloga założyłam przez moje dwie przyjaciółki <3
Mam nadzieję że się podoba ;)
Do następnego :*
Zajebiaszcze *o*
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :D
Lubię fremione! :) Zobaczymy jak to dalej się rozwinie :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie czytałam Fremione, bo moje serce należy do paringu Sevmione, ale zaciekawił mnie prolog. Może poznam ten paring i się do niego przekonam? Kto wie? Czas pokaże, ale na pewno dodam do obserwowanych i będę czytała na bieżąco ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz, zapraszam do mnie. Tematyka: Nowe Pokolenie
http://albus-potter-i-eliksir-wskrzeszenia.blogspot.com/
Cześć!
OdpowiedzUsuńBłądziłam po internecie i trafiłam na Twojego bloga. Postanowiłam skomentować, ponieważ wiem, jak ważne są opinie innych. Mam nadzieję, że nie obrazisz się za kilka słów krytyki! :)
Może zacznę od tej gorszej strony. Sama nie jestem osobą, która jest bezbłędna i czasem strzelam gafy, jak ich mało, ale u Ciebie znalazłam kilka. Jest to kilka powtórzeń i przecinków.
Na Twoim miejscu zadbałabym o szablon (możesz go pobrać z blogów graficznych, ale musisz zastosować się do regulaminu, który na nich obowiązuje).
Ważne jest, aby pilnować akapitów. Tekst wtedy wygląda po prostu ładniej i czytelniej.
To koniec moich drobnych żali. :)
Fremione ma pewien urok. Powiem, że ta 'miłość' Hermiony jest dość słodka. Tak, pozostaje jeszcze bardzo intrygujące zakończenie. Nasuwają się pytania. Co powie George? Czy Fred żyje? A może jednak nie i będzie potrzebna szczypta magii, aby uratować tą miłość?
Ciekawie.
Życzę dużo weny!
Clarissa,
http://50-twarzy-dramione.blogspot.com/
Sam pomysł na prolog jest bardzo ciekawy. W nienachalny sposób zarysowałaś dotychczasową relację głównych bohaterów, jednocześnie nie zanudzając czytelnika jakimiś niepotrzebnymi wywodami.
OdpowiedzUsuńKońcówka jest intrygująca i zachęca do czekania na kolejny rozdział :).
A teraz kilka rad:
1) Zdania powinny być o wiele dłuższe. Czytając te krótkie, czuję jak mój mózg zmienia się w astmatyka i co kilka słów robi przerwę - to strasznie irytuje. W wolnej chwili poczytaj Sienkiewicza lub Lovecrafta, którzy są mistrzami długich, pięknych zdań, którymi możesz się inspirować :)
2) Nie chcę Ci się wcinać w fabułę, dlatego dalszą cześć mojej wypowiedzi potraktuj jako luźne przemyślenia, które możesz zignorować lub wziąć pod uwagę podczas kreowania tej historii: Prolog, adres i nagłówek sugerują, że będzie to historia typowo miłosna. Dodatkowo zaznaczasz, że wojna już się skończyła, czyli czasy są dość spokojne. Jednak ja osobiście nie przepadam za romansami, gdzie cała fabuła kręci się wokół zakochanej pary. Jak już pisałam, nie znam Twojego planu, jednak moim zdaniem wprowadzenie dowolnego dramatycznego wątku zupełnie niezwiązanego z miłością może bardzo korzystnie wpłynąć na opowiadanie, ożywić je i wyróżnić spośród innych.
http://nocturne.blog.pl/
Ciekawie się zaczyna, fajny pomysł na przedstawienie rozwoju uczuć Hermiony.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie, również dopiero zaczynamy, wszelkie opinie mile widziane http://dramione-naucz-mnie-latac.blogspot.com/?m=0